|
niedziela, 15 stycznia 2012
![]() Dieta makrobiotyczna odrzuca mięso i tłuszcze zwierzęce, a również mleko i jego przetwory. Raz w tygodniu wolno zjeść rybę. Bardzo ważne jest dokładne przeżuwanie pokarmów, gdyż węglowodany są rozkładane przede wszystkim przez enzymy obecne w jamie ustnej. Pić można tylko pomiędzy posiłkami. Dietę tę można zastosować, aby przeczyścić organizm. Podczas jej stosowania można schudnąć 4 –5 kg w ciągu 2 tygodni. Nie jest odpowiednia dla osób z osteoporozą, mających kłopoty z przyswajaniem witamin i chorych na serce. Nie powinny jej stosować także kobiety w okresie menopauzy. Ponieważ mało w niej białka i witamin, może wywołać osłabienie, zmęczenie, nawet anemię. Dlatego zaleca się stosowanie jej nie dłużej niż dwa miesiące i przejście na zwykłą, niskokaloryczną dietę. Plan diety Śniadanie (do wyboru): - muesli (płatki zbożowe, przede wszystkim owsiane, gotowane na wodzie z dodatkiem wcześniej namoczonych suszonych owoców, orzechów i pestek słonecznika), pieczywo pełnoziarniste z serkiem tofu, herbata z dzikiej róży Obiad (do wyboru): - zupa grzybowa z suszonych i świeżych grzybów, gołąbki z niełuskanym ryżem i warzywami, pieczone jabłko Kolacja (do wyboru): - pory w cieście naleśnikowym (z mąki razowej na wodzie, ewentualnie mleku sojowym), napar ziołowy źródło: onet.pl 
czwartek, 08 grudnia 2011
![]() Tym razem dieta dla wszystkich, którzy niemal cały dzień spędzają w pracy za biurkiem i uważają że w ich sytuacji odchudzanie jest niemożliwe. Otóż to nieprawda, czego dowodem jest nasza dieta tygodnia. Ponieważ w bufecie zazwyczaj trudno o nietuczący obiad, ciepły posiłek przesuwamy na porę kolacji, zaś w ciągu dnia raczymy się zimnymi niskokalorycznymi przekąskami. Stosując tą dietę przyjmujemy codziennie ok. 1000 kcal i chudniemy ok. 1 kg tygodniowo. Przypominamy o piciu wody mineralnej i herbatek ziołowych oraz o zwiększeniu aktywności fizycznej!!! Plan diety Dzień 2: Dzień 3: Dzień 4: Dzień 5: Dzień 6: źródło: onet.pl Źródło: http://www.ediety.net/diety-odchudzajace/diety-tygodniowe/dieta-dla-pracujacych-1-kg-w-ciagu-tygodnia
wtorek, 06 grudnia 2011
![]() Produkty z zaufanego źródła Stan naszego zdrowia uzależniony jest od właściwego sposobu żywienia. I chociaż autorzy poszczególnych koncepcji odżywania różnią się w zakresie zestawu i rodzaju składników idealnej diety, jedno ich łączy – zalecenie, aby zawsze sięgać po bezpieczne, sprawdzone produkty z zaufanego źródła. Na szczęście, odkąd na rynku pojawiły się produkty oznaczone certyfikatem PQS, łatwiej podjąć decyzję. Pork Quality System to kompleksowy program kontroli jakości, który gwarantuje, że certyfikowane mięso ma niską zawartość tłuszczu, jest kruche i soczyste, a przede wszystkim – ma wyśmienity smak.
Pork Quality System podręczniki gimnazjum opracowany został przez Związek „Polskie Mięso” oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS” z myślą o tych wszystkich, dla których to jakość jest najważniejszym kryterium wyboru. Jego certyfikat gwarantuje wyróżniające się właściwości kulinarne i smakowe wieprzowiny. Wyjątkowe właściwości wieprzowiny ze znakiem jakości PQS wynikają z przestrzegania niezwykle restrykcyjnych norm na każdym etapie produkcji – od hodowli aż po dystrybucję. Wybierając produkty oznaczone certyfikatem PQS, konsumenci mają nawet możliwość sprawdzenia ich źródła pochodzenia – informacje te znajdują się na etykiecie.
Fakty zamiast stereotypów
Aby wyrobić sobie własne zdanie, można zapoznać się także ze stroną , gdzie w prosty sposób opisano zalety całego Systemu. Znajdują się na niej także porady ekspertów żywieniowych i mistrzów kulinarnych oraz – co oczywiste – propozycje przepisów, które pozwolą w pełni wykorzystać walory certyfikowanej wieprzowiny.
Wieprzowina ze znakiem jakości PQS ma niską zawartość tłuszczu, jest krucha i soczysta. Podczas przyrządzania nie traci swojej objętości, kusi natomiast bogatym aromatem. Kupując produkty opatrzone charakterystyczną, błękitną wstęgą, masz przy tym pewność, że dania, które z nich przyrządzisz, będą zawsze tak samo wyborne.
Świadomy wybór Walory wieprzowiny PQS przeczą obiegowej opinii o mięsie wieprzowym. Warto się o tym przekonać – produkty PQS zapakowane na tackach z logo Systemu, z etykietą zawierającą szczegółowe informacje o pochodzeniu danej porcji, czekają w sklepach.
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/wysmienita_wieprzowina_ze_znakiem_j-912.html
poniedziałek, 05 grudnia 2011
![]() Pewnie zastanawiasz się dlaczego wybrałam pokrzywę?! Powiem szczerze- uważam, że jest to jeden znajlepszych naturalnych wzmacniaczy i oczyszczaczy organizmu! Prosty, skuteczny i niedrogi. Jeśli masz kawałekziemi to szczerze Ci zazdroszczę! Możesz sobie wyhodować tą parzącą roślinę (możesz wykorzystać zarównokorzeń, jak i liście). Jeśli nie - herbatkę kupisz w przeciętnym sklepiespożywczym. Co takiego jest w pokrzywie?! Prócz tego, że parzy, rzecz jasna. Wynikiróżnorodnych badań przedstawię Ci w dalszej części artykułu. Tu natomiast kilkanajważniejszych faktów: · pokrzywa zawiera kompleks cennych polisacharydów(materiał zapasowy wykorzystywany w razie niedoborów i materiał budulcowykomórek) i lektynę (białko odpowiedzialne za odporność), · jest bogatym źródłem żelaza (uwaga anemicy!)oraz wapnia, · ma działanie moczopędne, więc pomaga przypozbywania się toksyn z organizmu, · ma wpływ na gospodarkę hormonalną (estrogeny itestosteron), · ma wpływ na przemianę białek. Bardzo ważny jest fakt, że pokrzywa uważana jest zabezpieczną roślinę- nawet podczas ciąży i karmienia piersią. Co więcej,naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Michigan odkryli, że spożywanie pokrzywypobudza laktację! Nigdy jednak nie wahaj się zapytać lekarza, jeśli masz jakieśwątpliwości! A teraz klika innych przydatnych informacji o pokrzywie! Ze względu na silnie moczopędne działanie opisane powyżejpokrzywa może pozytywnie wpływać na problemy z drogami moczowymi. W literaturzewymienia się problemy z prostatą, kamicę moczową czy zapalenie pęcherza. Z badań opublikowanych w "International Journal ofColorectal Disease” w 2005 r. wynika, że preparaty z pokrzywy zmniejszają dolegliwościzwiązane z stanami zapalnymi jelita grubego. Jeśli więc prowadzisz siedzący czystresujący tryb życia nie zapomnij o herbatce z pokrzywy. Pokrzywa ma też wpływ na zmniejszenie poziomu cukru we krwi(badania opublikowane w amerykańskim czasopiśmie „ Fitoterapia”). Wiem, żeherbata z pokrzywy ma się nijak do pysznego deseru. Nie spotkałam też jeszcze restauracji,gdzie by taką herbatę podawano. Od czego jednak są suplementy. Choć oczywiście,suplementy to ostateczność. Jedna ważna uwaga: pokrzywa nie ma wpływu nazmniejszeniu poziomu cukru u osób chorujących na cukrzycę. A szkoda! Kolejne rewolucyjne wyniki badan przedstawiło czasopismo „Neurologia”.Z badań przeprowadzonych w 2009 r. na szczurach wynika, iż podawanie pokrzywypoprawia pamięć krótkotrwałą. Ma też działanie antyoksydacyjne (ach tezmarszczki!) i poprawiające odporność. Badania były prowadzone w ramachprojektu walki talizmany i amulety z chorobą Alzheimera. Do dnia dzisiejszego nie pojawiły się jednakjednoznaczne wnioski, czy spożywanie pokrzywy może zmniejszyć procesy degeneracyjnewywołane tą chorobą. Parzące właściwości pokrzywy zaobserwowano już w średniowieczu.Od tego czasu nic się nie zmieniło. Jeśli masz problemy z układemkostno-stawowym i nie jesteś nadwrażliwa na działanie pokrzywy polecam Ciposmaganie się pokrzywami. Sposób może drastyczny, ale sprawdzony-na sobie.Działa! Oczywiście nie namawiam Cię do masochizmu, ale czasem naprawdę wartozaufać naturze! Na koniec rewelacji: alergie! A konkretnie katar sienny. Wczasopiśmie "Alternative MedicineReview" opublikowano wyniki eksperymentu, z którego wynika, żepokrzywa łagodzi dolegliwości związane z katarem alergicznym. Wynika to zfaktu, że roślina zawiera flawonoidy, które mają działanie antyhistaminowe. A teraz środki ostrożności! Młoda pokrzywa może spowodowaćwysypkę i podrażnienia skóry. Pokrzywa w każdej postaci może wywołać dolegliwościżołądkowe. Niestety, spożywanie pokrzywy zmniejsza przyswajalność potasu.Dlatego też w trakcie kuracji pokrzywą zalecam Ci spożywanie tych pokarmów,które są bogatym źródłem tego pierwiastka np. bananów, kakao, orzechów, ryb,kasz (zwłaszcza gryczanej i jęczmiennej) oraz naszych polskich ziemniaków. Tak jak napisałam w artykule o fitoterapii,każde zioło działa jak lekarstwo, dlatego po dwóch tygodniach spożywaniapokrzywy zrób sobie co najmniej tygodniowa przerwę na np. melisę! Nigdy niezapominaj o konsultacji z lekarzem! Na zdrowie!
Źródło: http://www.naturowo.pl/post/Wiosenne-oczyszczanie-e28093-pokrzywa-(Urtica-dioica).aspx
niedziela, 04 grudnia 2011
google_ad_client = "pub-4612046576311414" google_ad_slot = "2624523450" google_ad_width = 336; google_ad_height = 280;
Żelazo jest niezbędnym składnikiem do transportu i magazynowania tlenu, bierze udział w oddychaniu komórkowym a także umożliwia działanie wielu enzymów.
Niedobór żelaza jest najczęstszą przyczyną niedokrwistości (anemii), która polega na upośledzeniu zdolności krwi do transportowania tlenu. Szczególnie narażone są na nią niemowlęta powyżej 4 miesiąca życia, dzieci, młodzież, wegetarianie oraz kobiety w ciąży i karmiące.
Trzeba pamiętać, że również nadmiar żelaza jest niebezpieczny dla zdrowia, może prowadzić do cukrzycy, uszkodzenia wątroby czy zwłóknienia trzustki. Jest jednak bardzo mało prawdopodobne by zatrucie żelazem wynikło z spożywania dużych ilości żywności bogatej w ten pierwiastek. Najczęściej występuje ono w wyniku leczenia niedoborów żelaza zbyt dużymi jego dawkami (dlatego preparaty żelaza wydawane są tylko na receptę), częstych transfuzji krwi oraz jako jedna z konsekwencji zdrowotnych przewlekłego alkoholizmu. Znacznie częstszym problemem niż nadmiar tego składnika jest jednak jego niedobór. Z dietą musimy dostarczać około 14 miligramów żelaza na dobę. Ilość ta jest zależna od wielu czynników – wieku, płci czy stanu zdrowia. Kobiety powinny dostarczać go więcej z uwagi na straty spowodowane przez krwawienia menstruacyjne. Również w czasie ciąży zapotrzebowanie na ten pierwiastek rośnie do 27 mg na dobę, a podczas karmienia piersią do 20 mg. Aby możliwe było dostarczenie tak dużej ilości żelaza z pożywieniem trzeba wiedzieć jak skomponować dietę aby organizm mógł w pełni je wykorzystać. Żelazo występuje w żywności w postaci tak zwanego żelaza hemowego i niehemowego. To pierwsze jest znacznie lepiej przyswajalne (około 20%) i występuje w produktach pochodzenia zwierzęcego – w mięsie, drobiu, rybach i owocach morza. W pozostałych produktach spożywczych występuje druga forma – żelazo niehemowe. Jest ono znacznie gorzej przyswajalne – średnio, około 5%, dlatego ważne jest odpowiednie ułożenie diety wegetariańskiej tak, żeby nie dopuścić do wystąpienia niedoboru tego składnika. Najbogatsze źródła niehemowego żelaza to jaja, pełne ziarna zbóż, drożdże, kasze, nasiona roślin strączkowych, orzechy i nasiona.
Na wchłanianie żelaza ma wpływ szereg czynników, z tym, że niehemowa forma jest bardziej podatna na wpływ substancji zmniejszających jego biodostępność. Do czynników kształtujących poziom wchłaniania żelaza należą: stopień odżywienia organizmu żelazem, sklep ezoteryczny interakcje z innymi pierwiastkami oraz proporcje w diecie między czynnikami ułatwiającymi i hamującymi jego absorpcję. Substancje, które znacznie obniżają dostępność żelaza to między innymi fityniany (obecne między innymi w zbożach i nasionach roślin strączkowych), niektóre polifenole (możemy je znaleźć w czekoladzie, kawie i herbacie), błonnik a także duże ilości wapnia. Z kolei najważniejszym czynnikiem ułatwiającym wchłanianie żelaza są duże ilości witaminy C.
Uniknięcie niektórych interakcji żelaza z składnikami obniżającymi jego biodostępność w wielu wypadkach jest niemożliwe, bo np. płatki owsiane, które są dobrym źródłem żelaza mają również dużo fitynianów i sporo błonnika. Jakkolwiek istnieją sposoby na ograniczenie hamującego działania tych substancji. Trzeba zrezygnować z picia kawy i herbaty oraz deserów z czekoladą bezpośrednio po posiłku i co najmniej godzinę po. Można postarać się nie łączyć produktów, które są dobrym źródłem żelaza z nabiałem, który jest bogaty w wapń. Warto zadbać o to by w skład każdego posiłku wchodziły warzywa bogate w witaminę C, np. papryka, kapusta, brokuły czy pomidory. Szczególnie w okresach zwiększonego zapotrzebowania na żelazo (ciąża, laktacja) a także na diecie wegetariańskiej warto przywiązywać większą uwagę do obecności odpowiedniej jego ilości w diecie. Można także rozważyć suplementację tego składnika, jednak taka decyzja powinna zostać skonsultowana z lekarzem. Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/jak_zwiekszyc_przyswajalnosc_zelaza-891.html
sobota, 03 grudnia 2011
(z Wikipedii)Makrobiotyka, z języka greckiego "macro" (duży, długi) + "bios" (życie), jest stylem życia polegającym na przestrzeganiu odpowiedniej diety. Słowo zostało sformułowane talizmany i amulety przez Christopha Wilhelma Hufelanda z Niemiec, w jego książce, "Makrobiotik, oder die Kunst das menschliche Leben zu erlängern" ("Makrobiotyka, albo Sztuka Rozszerzania Ludzkiego Życia"), z 1796 roku.
Historia Ohsawa wpłynął bardzo na Nishibata Manabu (który nauczał intensywnie w Paryżu, i konsekwentnie przywiózł teorie makrobiotyczne do Ameryki Północnej w późnych latach sześćdziesiątych (Hipisi), wspólnie ze swoimi uczniami Herman Aihara, Michio Kushi i Aveline Kushi, a także wieloma innymi wyznawcami zasad makrobiotycznego odżywiania. Zanim słowo "makrobiotyka" weszło do globalnego użytku, był używany termin, znany jako Unikalna zasada – Unique Principle (tłumaczenie wprost z języka japońskiego).
Makrobiotyka kładzie nacisk na lokalnie uprawiane, organicznie wyhodowane pełne ziarno, zboża, strączkowe, warzywa, owoce, wodorosty i sfermentowane produkty sojowe, połączone w posiłkach, w odniesieniu do podstawowych zasad zbalansowania, pomiędzy ich właściwościami yin i yang. Makrobiotyka raczej nie przywiązuje wagi do oficjalno-naukowych zasad żywienia i oficjalno naukowej, tradycyjnej piramidy żywieniowej, uważając ją za nie naturalną i nie prawdziwą. Zboża (a w szczególności, ryż), są uważane za "naturalnie zbalansowane" w teorii Yin i Yang i to właśnie one stanowią fundament Makrobiotycznej diety. Pokarmy które są skrajnie Yin (zimne), takie jak bardzo słodkie pokarmy, mleko czy też skrajnie Yang (gorące), takie jak ostre przyprawy, czerwone mięso, spożywa się bardzo rzadko, jeśli w ogóle. Właściwości yin/yang (ogrzewające/ochładzające) danego pokarmu, ustala się na podstawie wielu właściwości: odczyn kwasowości danego produktu, to gdzie dany produkt rósł (teren podmokły, albo suchy, ale także umiejscowienie na krzaku – korzeń, a po drugiej stronie owoc na szczycie drzewa), kolor danego pokarmu, kształt, aromat, konsystencja danego pokarmu. Ohsawa opisuje dziesięć diet jako całość, w których udział w różnych proporcjach, mają następujące grupy żywieniowe: zboża, warzywa, zupy, pokarmy pochodzenia zwierzęcego, sałatki i owoce, desery i napoje. Idealna dietą "dziesięciu", według Ohsawa, została nazwana dietą "Numer 7" i składają się na nią prawie wyłącznie zboża (brązowy ryż, jęczmień, proso, pszenica, cały owies, żyto i gryka czyli kasza gryczana), z minimalną ilością napoi, drinków i używek. [1] Niektórzy naśladowcy starają się rozszerzyć dietę w makrobiotyczny styl życia. Ludzi którzy praktykują Makrobiotyczny styl życia, starają się obserwować naturę przemian yin i yang w życiu codziennym. Starają się zbalansować wahania yin i yang, w trosce o swoje szczęście i żyć w harmonii z naturą i psychicznymi siłami które nas otaczają.
Teoria kompozycji makrobiotycznych dań jest podzielona / odnosi się do: Techniki przygotowania posiłku
Przechodzenie na dietę makrobiotyczną
Krytycyzm Ciekawe jest to, że wielu z oryginalnych pomocników Georga Oshawy, nie zgadza się żarliwie, co do niektórych punktów, zasad, założeń makrobiotyki. Mme Francoise Riviere i Mr. Rene Levy, którzy oboje uczyli się bezpośrednio od Oshawy, za czasów jego pobytu we Francji, zalecają restrykcyjną dietę "Numero Sept" (spartańską dietę Numer 7, na którą składa się brązowy ryż i kilka łyżek warzyw, fasoli adzuki i spore ilości sosu sojowego i gomasio = ziarno sezamu + sól) dla wszystkich którym przychodzi im radzić odnośnie makrobiotyki. Są oni bardzo krytyczni względem łagodniejszych odmian diet Makrobiotycznych proponowanych przez Michio Kushi. Paradoksalnie, pomimo tego, że dieta makrobiotyczna była nauczana jako dieta, która leczy raka, Michio Kushi i Abeline Kushi – oboje liderzy ruchu makrobiotycznego w USA – cierpieli na te choroby. Pani Kushi zmarła na raka szyjki macicy w 2001 w wieku 78 lat. Jej córka zmarła na raka w 1995. Pan Kushi obecnie choruje na raka. Anthony Sattilaro, M.D., którego książka, "Recalled by Life" ("Wezwany ponowanie przez życie"), opisuje w detalach jak cofnął raka, dzięki wprowadzeniu makrobiotycznych zasad żywienia, zmarł na raka prostaty w 1979. W kontraście to innych ruchów zdrowotnych, wiele wyznawców makrobiotyki pali i pije kawę (uważając to za yangującą – rozgrzewającą działalność). Niektórzy uważają, że brak białka i dobrych tłuszczów może powodować poważne choroby.
Źródło Wikipedia Źródło: http://dieta.pychotka.pl/diety/zdrowotne/makrobiotyka.html
piątek, 02 grudnia 2011
czwartek, 01 grudnia 2011
 działalności drobnoustrojów (fermentacja, pleśnienie, gnicie), tkankowych procesów biochemicznych (utlenianie, reakcje enzymatyczne, brunatnienie), procesów fizycznych (zmiany konsystencji i struktury – np. twardnienie, rozwarstwienie, zbrylanie), reakcji chemicznych (autooksydacja tłuszczu, utlenianie witamin), działalności zwierząt (owadów, pajęczaków, gryzoni itp.).    Zapobieganie psuciu się owoców i warzyw   oC) będzie najlepszym miejscem do przechowywania: arbuzów, jabłek, gruszek, cytrusów i owoców jagodowych (maliny, truskawki, poziomki, jeżyny), a z warzyw: buraków, marchwi, pietruszki, kapusty, kalafiora sałaty, porów i rzodkiewki. W wyższej temperaturze (ok. 10oC) lepiej przechowają się: pomidory, ziemniaki, ogórki, papryka i cukinia. Owijanie warzyw w mokry papier bądź też wkładanie ich do perforowanych woreczków foliowych zapewnia produktom dobre warunki wilgot­nościowe i korzystny skład atmosfery gazowej zabez­pieczając je w ten sposób przed więdnięciem oraz zbyt intensywnym oddychaniem. Temperatura pokojowa wystarczy na krótkotrwałe (do 7 dni) przechowywanie bananów i melonów. Pomidorów, jabłek, melonów i papryki nie należy przechowywać z sałatą i ogórkami, które w tym towarzystwie szybciej żółkną. Dzieje się tak pod wpływem wydzielanego przez pomidory etylenu - hormonu roślinnego wykorzystywanego także w dojrzewalniach. Niskiej wilgotności powietrza wymaga cebula i czosnek. Z tego względu przechowuje się je w miejscach przewiewnych w temperaturze od 1 do 7°C.oC przetrwają do 2 lat. Należy pamiętać, że ziemniaki, kapusta i warzywa liściaste (np. szpinak, jarmuż) nie powinny być mrożone w stanie surowym. Mrozić można natomiast gotowaną kapustę, frytki i blanszowany szpinak. Sałata, ogórki i banany w ogóle nie nadają się do mrożenia gdyż stracą konsystencję i walory smakowe. Doskonałą metodą utrwalania owoców i warzyw jest przygotowanie z nich przetworów utrwalanych termicznie przez pasteryzację (utrzymanie w temp. do 100oC przez ok. 30 min.). Suszenie zwiększa nie tylko trwałość warzyw i owoców, ale w niektórych przypadkach podnosi walory smakowe produktu. Do suszenia nadają się nieumywakin woda utleniona wszystkie nacie warzyw korzeniowych, a także pomidory, buraki, marchew, cebula, czosnek i prawie wszystkie rodzaje owoców (poza owocami jagodowymi).Zapobieganie psuciu się mięsa, ryb i ich przetworów   Powodem nietrwałości tej grupy spożywczej jest duża zawartość składników odżywczych i brak naturalnych czynników hamujących rozwój drobnoustrojów. Mięso przechowywane w temperaturze 2- 5oC utrzymuje trwałość nawet przez tydzień, a zamrożone (-18oC) do 12 miesięcy (w przypadku kurcząt 18 miesięcy). Mięsa nie należy płukać przed włożeniem do lodówki, gdyż zwiększa to zawartość wody. Krojenie spowoduje migrację drobnoustrojów w głąb tkanki  i stworzy lepszy dopływ tlenu co przyspieszy psucie się mięsa. Surowych produktów zwierzęcych nie należy trzymać w bliskim sąsiedztwie gotowych potraw. Wędlin w lodówce nie powinno przechowywać się w woreczkach foliowych, celofanie ani w folii stretch (rozciągliwej folii polietylenowej), można zawinąć je w folię aluminiową lub papier pergaminowy, a najlepiej włożyć (każdy gatunek oddzielnie) do pojemników z tworzyw sztucznych (posiadających atest PZH). Takie wędliny będą zdatne do spożycia do 5 dni (wędliny podrobowe do 3 dni). Dobrej jakości suche i chude kiełbasy można przechowywać przez kilka tygodni nawet bez lodówki. Trzeba się jednak liczyć z tym, że po pewnym czasie może pojawić się na nich białawy nalot (wysolenie), który należy usunąć.   oC nie dłużej niż 3 dni, a zamrożone tracą świeżość po upływie 5 – 6 miesięcy. Wędzone ryby należy zawinąć w folię aluminiową lub pergamin i przechowywać w lodówce do 2 tygodni.    Zapobieganie psuciu się nabiału i jaj       Zapobieganie psuciu się produktów zbożowych    Kaszę, mąkę i jej przetwory należy chronić przede wszystkim przed bezpośrednim działaniem wilgoci i szkodników. Należy trzymać je w miejscu zaciemnionym, w której panuje stała temperatura. Pieczywo czerstwieje najszybciej w zakresie temperatur -10oC do 10oC. Zamrożenie (poniżej -180C) jest najlepszym sposobem zapobiegania czerstwieniu. Chleb utrzyma swoje parametry sensoryczne 3 – 4 miesiące, a wyroby cukiernicze rok. Wysychanie chleba można ograniczyć zawijając je w folię, może to jednak przyspieszyć pojawienie się pleśni.     Zapobieganie psuciu się tłuszczów   W niekorzystnych zmianach zachodzących podczas przechowywania tłuszczów główną rolę odgrywają procesy utleniania. Opakowania powinny chronić te produkty przed działaniem tlenu, światła i drobnoustrojów. Olej wymaga zaciemnionych pomieszczeń i temperatury przechowywania do 150C, a masło, smalec i margaryna powinny być umieszczone w lodówce i pozostawać w opakowaniach firmowych, można włożyć je dodatkowo do pojemników z tworzyw sztucznych.             Produkty, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10.07.2007r., powinny mieć umieszczone na opakowaniach jednostkowych warunki i czas przechowywania.    1. „Ogólna technologia żywności”, Eugeniusz Pijanowski i inni, WNT, Warszawa, 2009,2. „Podstawy technologii i przechowalnictwa żywności”, Piotr Palich, Akademia Morska, Gdynia, 2007,3. „Żeby się nie psuło”, Katarzyny Szroeder – Dowjat, „Zdrowie”, 31.03.2009,4. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 10.07.2007r. w sprawie znakowania środków spożywczych(Dz. U. Nr 137, poz. 966, z późn. zm.).Źródło:
środa, 30 listopada 2011
30 dag wołowej polędwicy,główka sałaty,cytryna, horoskop sól, pieprz.Mięso podziel na 2 porcje, uformuj befsztyki, posyp pieprzem - krótko usmaż mięso - wyłóż na talerz, posól - podawaj z sałatą. źródło: onet.pl  Źródło: http://www.ediety.net/przepisy/mieso-wolowina/befsztyki-z-poledwicy
wtorek, 29 listopada 2011
Jeden do czterech. Na tyle właśnie epidemiolodzy oceniają ryzyko zachorowania na nowotwór dla przeciętnego mieszkańca Zachodu. Nic dziwnego, że raka traktujemy niemal jak nieuchronność. Do niedawna mogliśmy głównie chodzić na badania profilaktyczne. Teraz okazuje się, że prócz samokontroli piersi, regularnych mammografii, prześwietleń pluć i kolonoskopii możemy zrobić o wiele więcej. (...)ZMIANA W DNA O tym, w jaki sposób niezdrowe odżywianie i otyłość wpływa na powstawanie chorób krążenia czy cukrzycy, wie z grubsza każdy, kto badał sobie poziom cholesterolu i trójglicerydów, albo glukozy i insuliny we krwi. Ale jak ma się dieta do raka? Profesor Naruszewicz tłumaczy, że związki chemiczne zawarte w żywności mogą w różny sposób wpływać na komórki: jedne je budują, inne zaś mogą wywołać zmiany pronowotworowe. Niektóre ze związków odżywczych mają zdolność pobudzania lub wyłączania wielu genów. Zależności między żywnością a uwarunkowaną genetycznie reakcją organizmu na zawarte w niej substancje bada dziś nowa dziedzina nauki, nutrigenomika. - Być może pozwoli ona wytłumaczyć m.in. fakt, że nie wszystkie kobiety z mutacją genów BRCA1 czy BRCA2, która znacznie zwiększa ryzyko raka piersi, rzeczywiście amulety chorują na ten nowotwór - podkreśla prof. Naruszewicz. LINIA ŻYCIA Zmiany na lepsze warto rozpocząć od dbania o linię. Jak przekonują autorzy międzynarodowego raportu AICR, nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko zachorowania na wiele nowotworów, m.in. jelita grubego, przełyku, błony śluzowej macicy, trzustki, nerki, piersi u kobiet po menopauzie, a być może także pęcherzyka żółciowego. Tymczasem na świecie między 1990 a 2005 r. liczba osób z nadwagą lub otyłością podwoiła się. Naukowcy próbują się dowiedzieć, w jaki sposób nadmiar tkanki tłuszczowej może stymulować rozwój nowotworów. Taka zależność istnieje na pewno przy raku piersi: kobiety otyłe mają dużo większe ryzyko zachorowania, nawrotu i przerzutów, niezależnie od rodzaju nowotworu, na który cierpią. Podejrzewa się, że jakąś rolę grają tu podwyższone stężenia insuliny i insulinopodobnego czynnika wzrostu działające prozapalnie. Inne wyjaśnienie: - Tkanka tłuszczowa produkuje aromatazę, enzym, który pobudza syntezę estrogenów. Im większa nadwaga i otyłość, tym więcej estrogenów krąży w organizmie i działa na gruczoły piersiowe - tłumaczy dr Gabriel Wcisło. By chronić się przed rakiem, eksperci AICR zalecają wszystkim powrót do szczuplejszej sylwetki. Wyznacznikiem dobrej dla zdrowia wagi jest prawidłowy indeks masy ciała BMI, czyli między 19 a 25 punktów (BMI oblicza się dzieląc masę ciała wyrażoną w kilogramach przez kwadrat wzrostu podany w metrach). Przy czym bardziej wskazane są niższe jego wartości (w granicach 21-23). Jeśli BMI jest w normie, mimo że w dorosłym życiu, powiedzmy od 21. roku życia zdarzyło nam się przytyć, warto próbować wrócić do poprzedniej wagi. Najlepiej jest utrzymywać stałą prawidłową masę ciała przez całe życie i to od najmłodszych lat, badania wykazują bowiem, że zbyt pulchne dzieci mają kłopoty z nadwagą także jako dorośli. Z tych też powodów eksperci przekonują kobiety do karmienia piersią przez co najmniej sześć miesięcy: żywione w ten sposób maluchy są odporniejsze na choroby i rzadziej wyrastają na otyłych. Natomiast matkom karmienie piersią daje dodatkową ochronę przed rakiem piersi. AKTYWA RUCHOME Nic tak nie chroni przed nadwagą jak ruch i ćwiczenia, stąd wśród zaleceń znalazła się obowiązkowo aktywność fizyczna: codziennie co najmniej pół godziny umiarkowanego wysiłku (np. intensywnego marszu), a gdy forma się poprawi - nawet godzina. Uprawiać sporty warto z jeszcze jednego powodu: - Wysiłek fizyczny pobudza aktywność szpiku kostnego i produkcję komórek, które regenerują wiele organów. Ćwiczenia i ruch zwiększają prawdopodobieństwo, że procesy odnowy komórek i tkanek będą się toczyć bez błędu, a ewentualne procesy nowotworowe zostaną zahamowane - wyjaśnia prof. Naruszewicz. Ruch ma też tę zaletę, że pod jego wpływem organizm reguluje produkcję żeńskich i męskich hormonów, które jak wiadomo odgrywają znaczącą rolę w rozwoju raka piersi czy raka prostaty. (...) CZERWONE PRZEGRYWA Tak jak w przypadku chorób krążenia, także przy zapobieganiu nowotworom dieta odgrywa kluczową rolę. Specjaliści AICR radzą unikać słodzonych napojów i wysokokalorycznych potraw (głównie fast foodów), a również ograniczyć w jadłospisie czerwone mięso do 500 gramów tygodniowo. A jeszcze lepiej - do 300 gramów, jeśli potrafimy się bez niego obyć. Duże ilości wołowiny, wieprzowiny czy baraniny nie są konieczne, by zapewnić organizmowi odpowiednią dawkę białka i żelaza, przekonują eksperci. Jego wysokie spożycie naukowcy łączą za to z większym ryzykiem m.in. raka piersi i jelita grubego. W tym ostatnim przypadku o rakotwórcze działanie na komórki jelita podejrzewa się hemoglobinę zawartą w czerwonym mięsie (zwłaszcza w krwistych stekach czy kaszance), a także związki azotu obecne w wędlinach, kiełbasach, bekonie czy konserwach. Stąd od przetworzonego zdrowsze jest mięso świeże albo mrożone. A nie wędzone, marynowane czy suszone z dużą ilością soli - tę należałoby w diecie ograniczyć. Zwiększa ona bowiem nie tylko prawdopodobieństwo nadciśnienia, ale także niektórych nowotworów układu pokarmowego, m.in. żołądka. Ważne jest to, co jemy i jak żywność przyrządzamy: w mięsie smażonym, grillowanym lub pieczonym bezpośrednio na ogniu powstaje wiele toksycznych związków, m.in. węglowodory aromatyczne, które mogą mieć działanie rakotwórcze. Od steków zdrowszy jest zatem drób i ryby, co też nie oznacza, że można je jeść bez umiaru. Centralne miejsce w diecie powinny zająć - i tu bez niespodzianek - produkty pochodzenia roślinnego: warzywa, owoce, rośliny strączkowe i pełnoziarniste zboża. Ile? Co najmniej 400 gramów dziennie, radzą eksperci AICR, i to nie wliczając w to roślin bogatych w skrobię, jak ziemniaki. Zawarty w warzywach i ziarnach błonnik przyspiesza pracę jelit i szybciej usuwa z nich toksyczne substancje zdolne pobudzać tworzenie i wzrost nieprawidłowych komórek, zaś witaminy, mikroelementy, katechiny czy polifenole potrafią "uruchamiać" geny chroniące przed nowotworami. (...)Warto do naszej diety włączyć i egzotyczne curry, i zieloną herbatę, a przy tym przeprosić się z warzywami kapustnymi. Brukselka, brokuły, kalafior i różnego rodzaju kapusty zawierają silnie związki przeciwnowotworowe, np. sulforafany. W warzywach liściastych jak szpinak czy sałata jest natomiast kwas foliowy, o którym wiadomo, że przyczynia się do odnowy materiału genetycznego. Kłopot w tym, że foliany słabo wchłaniają się z żywności i by mieć ich pod dostatkiem, trzeba jeść naprawdę sporo zieleniny. Kobietom w ciąży lub planującym macierzyństwo zaleca się dodatkowo kwas foliowy w tabletkach. BEZ DODATKÓW Ale taka suplementacja to wyjątek od reguły. Według specjalistów AICR wszystkie potrzebne witaminy i mikrolementy najlepiej dostarczać organizmowi w naturalnych produktach. A nie w suplementach, które wiele osób traktuje jako ochronę przed rakiem. Przyjmowanie syntetycznych witamin w tabletkach na własną rękę, czy to w małych czy w dużych dawkach, może przynieść odwrotny skutek, ostrzegają eksperci. - Witaminy syntetyczne działają inaczej niż te zawarte naturalnie w żywności i są w stanie uaktywnić tzw. onkogeny. Pokazały to badania z betakarotenem, który miał chronić palaczy przed rakiem płuc. Ci, którzy przyjmowali go w suplementach, częściej chorowali na ten nowotwór - przypomina prof. Naruszewicz. Brać więc witaminy w tabletkach czy nie? - Jeśli ktoś już zaczął łykać multiwitaminę, to jedno opakowanie pewnie mu nie zaszkodzi. Nie należy jednak przyjmować suplementów bez kontroli lekarza dłużej niż dwa, trzy miesiące. Najlepiej w ogóle z nich zrezygnować, zwłaszcza że coraz więcej producentów dodaje syntetyczne witaminy i mikroelementy do produktów spożywczych - ostrzega prof. Naruszewicz. Ochrona przeciwrakowa będzie skuteczniejsza, jeśli rzucimy papierosy i albo wyeliminujemy alkohol, albo ograniczymy go do jednego drinka dziennie dla kobiet i dwóch dla mężczyzn. (...)   Zrób to sam Jak się chronić przed nowotworami? Oto ostatnie zalecenia Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (AICR). Dla wszystkich: i dla zdrowych, i dla tych już wyleczonych: 1. Bądź tak szczupły, jak to możliwe, ale nie dopuszczaj do niedowagi. 2. Uprawiaj wysiłek fizyczny przez co najmniej 30 minut dziennie. 3. Unikaj słodzonych napojów. Ogranicz spożycie produktów wysokokalorycznych (zwłaszcza przetworzonej żywności z dużą zawartością cukru i tłuszczów i z matą ilością błonnika). 4. Jedz więcej różnorodnych warzyw, owoców, pełnych ziaren i roślin strączkowych takich jak fasola. 5. Ogranicz spożycie czerwonego mięsa (wołowiny, wieprzowiny i jagnięciny) i unikaj przetworzonych produktów mięsnych. 6. Jeśli pijesz alkohol, ogranicz go do dwóch drinków dziennie, jeśli jesteś mężczyzną, do jednego, jeśli jesteś kobietą. 7. Ogranicz spożycie słonych produktów oraz przetworzonej żywności z solą. 8. Nie przyjmuj suplementów w celu ochrony przed nowotworami. 9. Matkom zaleca się karmienie dzieci wyłącznie piersią przez okres sześciu miesięcy, a potem włączanie do ich diety innych napojów i produktów. 10. Osoby, które przeszły chorobę nowotworową, powinny po przebytym leczeniu stosować się do zaleceń profilaktycznych ochrony przed rakiem.Twój Styl (październik 2008) Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/geny_to_nie_wszystko-461.html |
Archiwum
Super Dieta |